
roztopy
Niewygoda warunków i przestrzeni. Miejsca niemające zbyt wiele wspólnego z komfortem ciała i duszy. Wilgoć, wiatr i słońce, które świeci tak, jakby chciało, a nie mogło. A może wcale nie chce — to byłoby zrozumiałe i zamykałoby porę dnia zawczasu, niczym ciężka klamra. Wystawianie się na obcowanie z naturą w

szkice czasu
Dziennik z wysp i okolic 26 stycznia, dom pana Antoniego, Pisarzowa, Beskid Wyspowy Kawa bez cukru, bo się skończył. Pobłyskuje tylko kilka kryształków w małym kartoniku po kostkach od Diamant. Dostrzegam spoglądając z perspektywy człowieka zaciekawionego. Pozycja zgarbiona, oczy zmrużone, głowa przechylona w lewo a broda zadarta lekko

dom serca
Istnieją przestrzenie zdające się czekać na nas cierpliwie. Jak mijani na co dzień ludzie, których nie zauważamy, spiesząc się do swoich ważnych miejsc. Albo jak książki, po które warto sięgnąć, ale nas ciągnie w inne słowa. W końcu – jak nasze myśli, od których czasem uciekamy, obiecując powrót i troskę.